Trauflix to suplement diety z glukozaminem w kapsułkach, który wypróbowałem z powodu sztywności w kolanach po dłuższym chodzeniu i pracy na nogach. Najbardziej chciałem, aby schodzenie po schodach rano nie zaczynało się od tego nieprzyjemnego napięcia.
Przyjmowałem jedną kapsułkę dziennie przez sześć tygodni. Na początku piłem ją z wodą przed śniadaniem, ale to mi nie służyło. Około pół godziny po przyjęciu czułem lekkie pieczenie w żołądku i czasami kwaśny posmak w ustach, więc przeniosłem ją po śniadaniu i ten problem prawie zniknął.
Kapsułka była łatwa do połknięcia. Nie była ogromna i nie musiałem jej otwierać ani mieszać z jedzeniem. Trzymałem buteleczkę obok ekspresu do kawy, ponieważ jeśli schowałem ją w szafce, po prostu zapominałem o przyjęciu. To zdarzyło mi się dwa razy w pierwszym tygodniu.
Co poczułem w ciągu tygodni
W pierwszych siedmiu dniach nie zauważyłem istotnej zmiany. Moje kolana wciąż dawały o sobie znać przy schodzeniu po schodach, a po dłuższym spacerze wieczorem czułem je ciężkie. Nie oczekiwałem natychmiastowego efektu i dobrze, że nie zrezygnowałem zbyt wcześnie.
Pod koniec drugiego tygodnia poranna sztywność zmniejszyła się. Wcześniej potrzebowałem kilku minut rozruszania, zanim moje kolana „ruszyły”. Potem wstawałem z krzesła łatwiej. Nie było to bezbolesne, ale nie musiałem się podpierać na stole przy każdym wstawaniu.
Najwyraźniejszą różnicę poczułem w trzecim i czwartym tygodniu. Po moim zwykłym chodzeniu nie odczuwałem już tego samego napięcia wokół prawego kolana. Skrzypienie przy przysiadach pozostało, ale nie przeszkadzało mi tak bardzo. Pewnego dnia spędziłem więcej czasu w ogrodzie i dopiero wieczorem zorientowałem się, że prawie przez cały dzień nie myślałem o kolanie. To był dla mnie dobry znak.
W piątym tygodniu celowo nie zwiększałem chodzenia, aby nie wmawiać sobie poprawy. Utrzymałem ten sam rytm i po prostu obserwowałem, jak się czuję wieczorem. Wtedy różnica wydała mi się najuczciwsza: miałem mniej dni, w których siadałem i od razu szukałem miejsca, aby wyprostować nogi. Jednocześnie, jeśli przesadzałem z przysiadami lub wchodzeniem po wielu schodach, kolana znów protestowały.
Nie powiedziałbym, że suplement przywrócił moje stawy do zdrowia lub usunął przyczynę wszystkiego. Stare kłucie przy nagłym skręcie nogi pozostało. Przy wilgotnej pogodzie znów czułem stawy bardziej napięte. Trauflix nie zastąpił ruchu, odpoczynku i unikania noszenia ciężkich torb.
Co mi się nie podobało
- jeśli przyjmowałem kapsułkę na pusty żołądek, odczuwałem lekki dyskomfort żołądkowy;
- efekt był powolny, więc nie jest to dla osoby, która oczekuje ulgi jeszcze tego samego dnia;
- nie zauważyłem zmiany w trzaskaniu stawów ani w nieprzyjemnym uczuciu po nadmiernym obciążeniu;
- opakowanie z dwudziestoma kapsułkami nie było dla mnie wygodne na dłuższy czas i pozostawiło mały zapas po kuracji.
Moim zdaniem Trauflix pasowałby osobom z lekką sztywnością i dyskomfortem po wysiłku, które są gotowe przyjmować go regularnie i poczekać kilka tygodni. Ja traktowałbym to jako część spokojniejszego trybu życia z umiarkowanym ruchem, a nie jako rozwiązanie samo w sobie. Pomogło mi bardziej w porannej sztywności niż w samej bólu.
Nie poleciłbym go osobie z silnym, nagłym bólem, widocznym obrzękiem, zaczerwienieniem lub niestabilnym stawem. W przypadku takich dolegliwości nie odkładałbym wizyty u lekarza. Osoby z cukrzycą, alergią na owoce morza, problemami z krzepliwością krwi lub przyjmujące leki rozrzedzające krew również powinny najpierw omówić przyjmowanie z lekarzem lub farmaceutą.
Kupiłbym Trauflix ponownie, ale tylko jeśli sztywność wróci w tej samej lekkiej formie. Nie oczekiwałem cudu i nie otrzymałem cudu, ale po sześciu tygodniach moje kolana były nieco spokojniejsze przy codziennym ruchu.
Moje krótkie podsumowanie: powolny suplement o umiarkowanym efekcie, który u mnie pomógł stopniowo i bez dramatycznych zmian.