Bulk Extreme to wysokokaloryczny proszek do przybierania na masie, oparty na białku, węglowodanach i triglicerydach o średniej długości łańcucha w jednym shake’u. Wypróbowałem go, ponieważ ćwiczyłem cztery dni w tygodniu i ciągle brakowało mi jedzenia, gdy próbowałem zwiększyć masę. Mój cel był prosty: dostarczyć więcej kalorii bez podrażniania żołądka lub zamieniania każdego wieczoru w kolejną przymusową kolację.
Jak go używałem
Traktowałem Bulk Extreme jak jedzenie, a nie jak skrót. Przez pierwsze kilka dni używałem połowy porcji po treningu, mieszając z wodą w shakerze, tylko po to, aby zobaczyć, jak zareaguje moja trawienie. To była dobra decyzja dla mnie. Pełna porcja od razu byłaby zbyt duża.
Pod koniec pierwszego tygodnia używałem pełnej porcji w dni treningowe i połowy porcji w dni odpoczynku. Większość czasu piłem to w środku popołudnia. Jeśli zostawiałem to na później, szedłem spać czując się zbyt pełny i trochę ciężko, więc czas miał większe znaczenie, niż się spodziewałem.
Mieszanie wymagało trochę nauki. Woda najpierw, proszek potem. Kiedy robiłem to odwrotnie, dostawałem grudki utkwione w shakerze i musiałem długo nim potrząsać. Było też gęste, szczególnie jeśli próbowałem użyć mniej wody. Rozcieńczone stawało się znacznie łatwiejsze do wypicia, ale nadal zostawiało kredowy osad w shakerze, jeśli nie wypłukałem go szybko.
Co zauważyłem
Pierwszy tydzień był spokojny. Nie zauważyłem nagłego skoku siły i nie czułem się jak przed treningiem. To, co zrobiło, to ułatwiło mi osiągnięcie codziennych kalorii bez gotowania lub jedzenia kolejnego normalnego posiłku. To brzmi podstawowo, ale dla gainera to główny punkt.
W okolicach drugiego tygodnia waga zaczęła powoli rosnąć. Zauważyłem też, że nie napadałem na kuchnię tak bardzo w nocy. Moim zdaniem dodatkowe węglowodany wcześniej w ciągu dnia pomogły mi uniknąć tego zmęczonego nawyku jedzenia tostów tylko dlatego, że wciąż czułem się niedożywiony.
Pod koniec trzeciego tygodnia mój dziennik treningowy wyglądał trochę lepiej. Nic dramatycznego. Dodałem kilka powtórzeń w niektórych głównych ćwiczeniach i czułem się mniej zmęczony między sesjami. Mój drugi dzień nóg w tygodniu był nadal trudny, ale nie ciągnąłem się przez niego w ten sam sposób, jak to robię, gdy nie jem wystarczająco.
Najbardziej widoczna zmiana przyszła w okolicach czwartego tygodnia. Moje ramiona i górna część pleców wyglądały na trochę pełniejsze w T-shirtach, a moje ramiona zachowały więcej kształtu nawet poza siłownią. To nie był suchy, chudy wygląd. Raczej wyglądałem na odpowiednio odżywionego, co dokładnie było moim celem w fazie przybierania na masie.
Wady były realne
Bulk Extreme działał najlepiej, gdy traktowałem go jako dużego shake’a. Kiedy się spieszyłem, płaciłem za to.
- Wzdęcia: jeśli piłem to szybko, mój żołądek czuł się ciężki i jak balon przez około godzinę. Picie go przez 15–20 minut bardzo pomogło.
- Zmęczenie słodyczą: smak był w porządku na początku, ale pod koniec trzeciego tygodnia chciałem przerwy od tego. Mieszanie go cieńszym ułatwiło sprawę.
- Brudny shaker: mógł zostawiać ziarnisty osad, a jeśli nie wypłukałem shakera szybko po użyciu, pachniał jak stary proszek mleczny.
- Łatwo przesadzić: kalorie szybko się sumują, więc nie jest to coś, co używałbym na luzie, próbując pozostać szczupłym.
Sprawił też, że czułem się bardziej spragniony w dni, w które go używałem. Nie w niepokojący sposób, ale potrzebowałem dodatkowej butelki wody po południu. Kiedy nie piłem wystarczająco, shake siedział ciężej i czułem się trochę ospały. Więcej płynów ułatwiło całą sprawę.
Było kilka rzeczy, których nie zrobił. Nie poprawił mojego apetytu na posiłki. Jeśli wziąłem pełną porcję zbyt blisko kolacji, w rzeczywistości jadłem mniej normalnego jedzenia. Nie zastąpił też planowania białka z posiłków, mimo że zawiera mieszankę białkową. I nie zatrzymał całkowicie bólu mięśni. Trudne sesje wciąż czuły się jak trudne sesje.
Kto powinien go używać
Z mojego doświadczenia, Bulk Extreme ma największy sens dla kogoś, kto już trenuje z jakąś strukturą i ma trudności z jedzeniem wystarczająco. Jeśli pomijasz posiłki, szybko spalasz jedzenie lub potrzebujesz niezawodnego wzrostu kalorii w fazie przybierania na masie, może być przydatny. Najlepiej pasował mi, gdy praca była zajęta, a mój apetyt spadł, ponieważ picie kalorii było łatwiejsze niż zmuszanie się do zjedzenia kolejnego talerza.
Odpuściłbym to, jeśli jesteś na redukcji, jeśli wysokowęglowodanowe shake’i zwykle podrażniają twoje trawienie, lub jeśli oczekujesz, że suplement wykona pracę, którą powinny wykonać trening i posiłki. Byłbym też ostrożny, jeśli proszki na bazie nabiału ci przeszkadzają, ponieważ w moim żołądku zachowywał się jak typowy gainer na bazie serwatki i mleka. Traktowałem to jako żywność sportową, a nie jako lekarstwo czy coś, co ma leczyć stan zdrowia.
Czy kupiłbym ponownie Bulk Extreme? Tak, ale tylko w fazie przybierania na masie, gdy trenuję wystarczająco konsekwentnie, aby uzasadnić dodatkowe kalorie. Dla mnie spełnił swoje zadanie: pomógł mi jeść więcej, lepiej się regenerować i przybrać na masie. Wymiana to gęstość, słodycz, wzdęcia, jeśli piłem to zbyt szybko, i potrzeba monitorowania tkanki tłuszczowej. Używając tego w tym kontekście, poleciłbym to. Używane losowo, to tylko dodatkowe płyny kaloryczne.