Wypróbowałem dietę Keto jako suplement w postaci kropli do kontroli wagi, ponieważ chciałem prostszej rutyny i nieco mniej podjadania w późnym popołudniu. Używałem jej razem z planem żywieniowym o niższej zawartości węglowodanów, więc szukałem wsparcia, a nie samodzielnego rozwiązania.
Butelka była mała, miała tylko 30 ml, a ja brałem jedną pełną pipetę dwa razy dziennie przez sześć tygodni. Używałem jej przed śniadaniem i ponownie przed kolacją, a zazwyczaj mieszałem ją w małej szklance wody, ponieważ ziołowy smak był ostry i utrzymywał się przez chwilę.
Jak wpasowała się w mój dzień
Podczas jej stosowania starałem się, aby moje jedzenie miało stosunkowo niską zawartość węglowodanów. Śniadanie zazwyczaj składało się z jajek lub jogurtu, obiad to resztki lub sałatka z kurczakiem, a kolacja to mięso, ryby, tofu lub warzywa z tłustym sosem. Nie spodziewałem się, że same krople stworzą ketozę lub zniwelują popołudniowe podjadanie. Dla mnie miały sens tylko wtedy, gdy reszta dnia była zgodna z planem.
Pierwszy tydzień nie przyniósł zbyt wiele. Czułem się bardziej spragniony niż zwykle, a drugiego i trzeciego dnia miałem tępy ból głowy. Przypisałem to bardziej ograniczeniu chleba i słodkich przekąsek niż samym kroplom, a dodatkowa woda i odrobina soli w posiłkach pomogły mi przez to przejść.
Pod koniec drugiego tygodnia zauważyłem prawdziwą zmianę w apetycie. Wciąż byłem głodny na obiad, ale przestałem kręcić się po kuchni około czwartej po południu. To był pierwszy moment, w którym dieta Keto wydawała mi się naprawdę przydatna. Nie zlikwidowała głodu, ale sprawiła, że zwykły głód wydawał się mniej uciążliwy.
W trzecim tygodniu schudłem niewielką ilość wagi. Zmiana była skromna. Nie zauważyłem dramatycznej różnicy w lustrze, a moje ubrania nie zaczęły nagle inaczej pasować. Co zauważyłem, to mniejsze wzdęcia wieczorem i stabilniejsza energia po obiedzie w dniach, gdy ograniczałem węglowodany.
Co mi się podobało i co mnie denerwowało
Najlepszą częścią była rutyna. Branie kropli przed posiłkami sprawiało, że zatrzymywałem się i myślałem o tym, co zamierzam zjeść, a ta krótka przerwa prawdopodobnie pomogła mi trzymać się planu. Podobało mi się również, że butelka była kompaktowa i nie zajmowała dużo miejsca w mojej kuchennej szafce.
Nie było jednak łatwo. Pipeta stała się nieco brudna pod koniec, a ja musiałem wytrzeć cienki pierścień płynu z szyjki butelki. Smak również był minusem. Był do zniesienia w wodzie, ale nie chciałbym go pić samodzielnie. Zapomniałem również o porcji porannej więcej niż raz, gdy się spieszyłem.
- Moje usta były suche przez pierwsze dziesięć dni, nawet gdy piłem dużo.
- Czułem się lekko niedobrze dwa razy, gdy brałem to na pusty żołądek i opóźniałem śniadanie.
- Nie miałem pomocy w walce z chęcią na słodycze po kolacji.
- Nie doświadczyłem nagłego zastrzyku energii ani żadnej dramatycznej zmiany w ciele.
Miałem również jedno danie na wynos w czwartym tygodniu i czułem się opuchnięty i spragniony następnego ranka. Przypomniało mi to, że dieta Keto nie zniwelowała wyborów żywieniowych ani jedzenia ze stresu. Wydawało się, że łagodzi zwykły głód, ale nie powstrzymało mnie od chęci jedzenia, gdy byłem zmęczony lub pod presją.
Z mojego doświadczenia wynika, że krople pasowały mi jako przypomnienie, aby trzymać się rutyny o niższej zawartości węglowodanów. Prawdopodobnie będą odpowiednie dla kogoś, kto już lubi proste posiłki oparte na białku, tłuszczach i warzywach i chce małego nawyku przed jedzeniem. Frustrowałyby każdego, kto liczy na wyniki bez zmiany tego, co je.
Odpuściłbym dietę Keto, gdybym nie lubił płynnych suplementów, miał historię zaburzeń odżywiania lub uznawał surowe zasady żywieniowe za stresujące. Byłbym również ostrożny z jakimkolwiek suplementem ketogenicznym lub kontrolującym wagę, gdybym był w ciąży, karmił piersią lub zmagał się z cukrzycą, chorobą nerek, chorobą wątroby lub lekami wpływającymi na poziom cukru we krwi lub ciśnienie krwi. To jest moment, w którym chciałbym najpierw uzyskać profesjonalną poradę.
Moja ocena: Kupiłbym to ponownie tylko na krótki reset, gdybym już był zaangażowany w jedzenie o niższej zawartości węglowodanów. Nie polegałbym na tym w dłuższej perspektywie i nie oczekiwałbym, że wykona pracę regularnych posiłków, snu i ruchu.