Próbowałem Ausen jako suplement w kapsułkach w czasie intensywnej pracy przed ekranami, gdy moja koncentracja była słaba po południu. Chciałem zakończyć dzień z mniej obciążoną głową, nie czując się przyspieszony ani zmuszony do czegoś mocnego.
Pudełko, które otrzymałem, było małe, zawierało dziesięć kapsułek, w białym i szarym kolorze z turkusowymi i pomarańczowymi detalami. W środku znajdował się prosty produkt: witamina C, witaminy B1, B2, B3 i B6, plus 40 miligramów ekstraktu z liści miłorzębu w każdej kapsułce. To, co najmniej mi się podobało na początku, to fakt, że większość informacji była w języku angielskim; w przypadku czegoś, co miałem przyjmować codziennie, wolałbym przeczytać wszystko wyraźniej od samego początku.
Brałem jedną kapsułkę każdego ranka przez dziesięć dni. Zawsze przyjmowałem ją po śniadaniu i z dużą szklanką wody. Pierwszego dnia próbowałem wziąć ją tylko z kawą i zauważyłem, że trochę przyklejała mi się do języka, więc od razu zmieniłem rutynę. Z wodą schodziła dobrze. Nie miała mocnego smaku, chociaż czasami zostawiała mi roślinny posmak na kilka minut.
W pierwszym tygodniu nie zauważyłem wyraźnej zmiany. Jeśli źle spałem, nadal łatwo się rozpraszałem. Ausen nie naprawił mojej złej nocy ani nie dał mi zastrzyku energii. W rzeczywistości trochę mnie to uspokoiło, ponieważ nie zostawiło mnie z tą sztuczną sensacją bycia na wysokich obrotach. Zaczęło mnie to również zastanawiać, czy naprawdę zauważam coś realnego, czy po prostu oczekuję za dużo.
To było około siódmego dnia, kiedy zacząłem zauważać małą różnicę. Łatwiej było mi wrócić do zadania po przerwie. Nie była to duża zmiana, ale wystarczająco konkretna, aby pomogła mi kończyć maile lub czytać dokumenty bez wstawania, aby sprawdzić telefon co chwilę. Po południu nadal czułem się zmęczony, chociaż z łagodniejszą mgłą.
Nie przypisuję wszystkiego produktowi. W ciągu tych dni próbowałem również lepiej jeść na śniadanie i ograniczyć kawę po obiedzie. Mimo to, w bardziej uporządkowane dni i kiedy brałem ją o tej samej porze, zauważyłem dyskretną poprawę. Dla mnie nie był to produkt do rozwiązania problemów z pamięcią, lękiem czy poważnym zmęczeniem, ale łagodna pomoc w ramach rozsądnej rutyny.
Miałem też dolegliwości, które mi się nie podobały. Nie były poważne, ale były:
- Przez dwa poranki zauważyłem, że miałem lekko rozdrażniony żołądek przez pół godziny.
- Mój mocz stał się bardzo intensywnie żółty, co mnie zaskoczyło za pierwszym razem.
- Pewnego dnia miałem lekkie ciśnienie w głowie pod koniec dnia.
- Pudełko z dziesięcioma kapsułkami okazało się zbyt małe, aby ocenić efekt z dużą pewnością.
Kolor moczu był najbardziej uderzający. Zniknął sam, ale byłbym wdzięczny, gdyby był wyjaśniony w bardziej widoczny sposób. Dyskomfort żołądkowy poprawił się, gdy przestałem brać kapsułkę blisko kawy i towarzyszyłem jej jedzeniem. Nie miałem zawrotów głowy ani palpitacji, a także nie zwiększałem dawki ani nie łączyłem jej z innymi suplementami, aby spróbować wzmocnić efekt.
Widzę to dla kogoś, kto szuka łagodnego suplementu w okresie zmęczenia psychicznego i już ma dość dobrze kontrolowany odpoczynek, jedzenie i rytm pracy. Może pasować, jeśli ktoś oczekuje skromnej pomocy i ma cierpliwość, aby obserwować, jak na niego działa. Nie wydaje mi się to dobrą opcją, jeśli szuka się natychmiastowego efektu lub odzyskania koncentracji po zbyt małym śnie.
Powinienem być ostrożniejszy, jeśli przyjmuje się leki wpływające na krzepliwość, jeśli są wcześniejsze przypadki krwawień lub jeśli jest się w ciąży. Ekstrakt z liści miłorzębu nie wydaje mi się czymś, co można brać lekko razem z codziennymi lekami. W takich przypadkach przedyskutowałbym sytuację z profesjonalistą zdrowotnym.
Czy kupiłbym to ponownie? Prawdopodobnie tak, ale tylko na konkretny okres intensywnej pracy umysłowej i nie jako stały nawyk. Podobało mi się, że efekt, jeśli był, był łagodny i nie zostawił mnie nerwowym. Mniej podobało mi się, jak krótko trwa opakowanie i dyskomfort żołądkowy w pierwszych dniach. W moim przypadku Ausen dał mi lekką pomoc w utrzymaniu koncentracji, ale nie zastąpił odpoczynku ani nie naprawił głębokiego zmęczenia.