Wypróbowałem Aerflow, ponieważ źle oddychałem w nocy, chrapałem bardziej, gdy byłem przeziębiony, a przede wszystkim chciałem przestać budzić się z suchymi ustami. To mały klips nosowy, który wkłada się do nosa, aby ułatwić przepływ powietrza przez nozdrza podczas snu, bez leków.
Otrzymałem go w dość prostym niebiesko-białym pudełku, a zasada działania od razu wydała mi się jasna. Klips jest wykonany z silikonu medycznego, z bardziej sztywną częścią z plastiku i elastycznym elementem z elastomeru. Używałem go jako akcesorium na noc, a nie jako leczenie, co miało znaczenie w moim podejściu do niego.
Jak go używałem
Zakładałem go tuż przed zgaszeniem światła, po umyciu twarzy i zęby. W przeciwnym razie moje palce trochę ślizgały się i miałem trudności z prawidłowym umiejscowieniem. Pierwszego wieczoru musiałem próbować trzy razy przed lustrem. Szybko zrozumiałem, że jeśli umieszczę go zbyt wysoko, to uciska.
Po dwóch lub trzech nocach ruch stał się automatyczny. Noszę go przez całą noc, prawie każdego wieczoru, przez około sześć tygodni. Pominąłem jedną lub dwie noce, gdy mój nos był podrażniony.
Co czułem
W pierwszych dniach nie zauważyłem spektakularnych efektów. Miałem głównie wrażenie, że mam coś w nosie, co trochę mnie irytowało podczas zasypiania. Potem, pod koniec pierwszego tygodnia, zauważyłem, że częściej oddycham przez nos, gdy czytam w łóżku. Przepływ powietrza wydawał się bardziej swobodny, jakby jedno nozdrze mniej się zapychało, gdy leżałem na boku.
Po dwóch tygodniach najbardziej zauważalną zmianą było to, że rano budziłem się mniej z suchą gardłem, więc miałem mniej potrzeby picia od razu po wstaniu. Według mojego partnera, chrapanie również zmniejszyło się w normalne noce, kiedy nie byłem przeziębiony.
To głównie od trzeciego tygodnia poczułem prawdziwą różnicę w nocy. Budziłem się mniej, aby się przewrócić. Nie spałem w jednym kawałku, ale miałem mniej tych mikro-budzeń, kiedy biorę głęboki oddech przez usta. Lepiej znosiłem też spanie na plecach, podczas gdy zazwyczaj ta pozycja bardziej mi przeszkadzała w chrapaniu.
Natomiast, gdy mój nos był naprawdę zatkany, Aerflow nie zdziałał cudów. Pewnej nocy, gdy zaczynałem przeziębienie, musiałem go zdjąć około trzeciej nad ranem. Dla mnie pomagał głównie w mechanicznym oddychaniu przez nos, a nie przy silnej kongestii czy źle kontrolowanej alergii.
Co mi przeszkadzało
- Na początku czułem lekkie ciśnienie na przegrodzie nosowej, zwłaszcza gdy zakładałem go zbyt szybko lub zbyt wysoko.
- Miałem czasami lekką wrażliwość wewnątrz jednego nozdrza, jakby lekkie podrażnienie mechaniczne.
- Pewnego razu przesunął się w nocy i znalazłem go w pościeli po przebudzeniu.
- Czyszczenie wymagało regularności, w przeciwnym razie nie miałem ochoty go zakładać bez dokładnego umycia.
Zauważyłem również, że trzymał się gorzej, jeśli na nos nałożyłem trochę tłustego kremu, więc przestałem go stosować wieczorem. Tego rodzaju szczegóły mają większe znaczenie, niż się wydaje.
Dla kogo to może być przydatne
Poleciłbym to komuś, kto ma głównie problem z przepływem powietrza przez nozdrza w nocy lub chrapie więcej, ponieważ kończy oddychając przez usta. To również praktyczne, jeśli szuka się rozwiązania bezlekowego, łatwego do przetestowania i łatwego do włączenia do swojej rutyny.
Byłbym bardziej ostrożny, jeśli głównym problemem jest przewlekła kongestia, źle kontrolowane alergie lub nos zatkany przez dużą część roku. Jeśli nie znosi się żadnego uczucia na twarzy w nocy, lepiej też spodziewać się dyskomfortu, przynajmniej na początku. A jeśli chrapanie lub nocne oddychanie naprawdę niepokoją, uważam, że warto porozmawiać o tym z profesjonalistą zdrowia.
Moja ocena jest raczej pozytywna. Nie podobał mi się przez pierwsze trzy noce, potem się przyzwyczaiłem, a na dłuższą metę zauważyłem prawdziwą poprawę w oddychaniu nocnym i w budzeniu się z suchymi ustami. Kupiłbym go ponownie, ale traktując go jako narzędzie na dobre noce, a nie jako uniwersalne rozwiązanie.