Nano Slim to suplement diety w kapsułkach, który wypróbowałem, ponieważ potrzebowałem pomocy w kontrolowaniu podjadania po południu oraz w zrzuceniu kilogramów, które utknęły na kilka miesięcy. Najbardziej chciałem ograniczyć moją chęć na słodycze, nie czując się przy tym wyczerpany.
Brałem go przez sześć tygodni. Przyjmowałem jedną kapsułkę rano, po śniadaniu, popijając dużą ilością wody. Trzymałem ją obok kawy, żeby nie zapomnieć, bo jeśli nie weszło to w rutynę, łatwo było mi o tym zapomnieć. Raz spróbowałem wziąć ją na pusty żołądek i poczułem lekkie pieczenie w żołądku przez około dwadzieścia minut, więc od tego czasu trzymałem się zasady po jedzeniu.
Co zauważyłem w praktyce
Na opakowaniu wymienione były składniki związane z energią i kontrolą apetytu, takie jak ekstrakt z zielonej herbaty matcha, triglicerydy o średniej długości łańcucha, niacyna, witamina B6, ketony beta-hydroksymaślanowe, garcinia cambogia i spirulina. Nie spodziewałem się, że zrobi to całą robotę samodzielnie, i to okazało się prawdą. Równocześnie ograniczyłem napoje gazowane w dni robocze i dodałem trzy szybkie spacery w tygodniu.
W pierwszym tygodniu prawie nie zauważyłem zmiany. Jedyną rzeczą, którą miałem, było nieco bardziej suche usta rano, co poprawiało dodatkowe szklanka wody. Nie czułem mniejszego głodu na obiad i nadal miałem ochotę na coś słodkiego po jedzeniu.
W drugim tygodniu zacząłem czuć bardziej stabilną energię aż do wczesnego popołudnia. Nie było to nagłe pobudzenie. Po prostu nie zdarzało mi się szukać ciastek w szafce o czwartej. To miało dla mnie znaczenie, ponieważ zawsze o tej porze łatwiej było mi ulegać pokusom.
Do trzeciego tygodnia zmiana w apetycie stała się bardziej wyraźna. Pragnienie słodyczy nie zniknęło, ale mogłem zjeść mały kawałek i przestać. Zwykle przed rozpoczęciem jadłem mechanicznie. Zauważyłem również mniej wzdęć w dni, kiedy jadłem prościej, chociaż nie mogę z całą pewnością powiedzieć, że to było zasługą kapsułek.
Do końca sześciu tygodni moja waga nieco spadła, bez spektakularnej różnicy. Dla mnie najważniejsze było to, że codzienny wysiłek stał się łatwiejszy. Nie czułem, że Nano Slim spalił tłuszcz samodzielnie lub że magicznie zmienił mój metabolizm. Kiedy zjadłem ciężko przez dwa wieczory z rzędu, zauważyłem to normalnie na wadze i wzdęciach.
Co mi przeszkadzało
Były też drobne negatywy, których nie zignorowałbym. W pierwszych dniach czułem lekką nerwowość po kawie, więc ograniczyłem drugą kawę w ciągu dnia. Raz miałem łagodne dolegliwości jelitowe, ale trwały tylko tamto rano. Kapsułka była łatwa do połknięcia, ale czasami zostawiała lekki roślinny posmak, gdy nie piłem wystarczająco dużo wody.
- Nie zauważyłem różnicy w pierwszym tygodniu.
- Na pusty żołądek lekko mnie podrażniło.
- Nie zastąpiło organizacji posiłków.
- Chęć do jedzenia zmniejszyła się nieco, nie zniknęła.
Nie poleciłbym go nikomu, kto chce szybkiej i dużej utraty wagi bez zmian w codziennym życiu. Również unikałbym go, jeśli ktoś łatwo reaguje na stymulanty, ma wrażliwy żołądek lub już przyjmuje leki i suplementy wpływające na energię, ciśnienie lub poziom cukru. W takich przypadkach najpierw potrzebna jest rozmowa z lekarzem lub farmaceutą.
Ja widziałem to bardziej jako małe wsparcie dla dorosłego, który już zdecydował się jeść bardziej regularnie i trochę więcej się ruszać. Pasowało mi to, ponieważ nie oczekiwałem cudów i ponieważ moim głównym problemem było niekontrolowane podjadanie późno w ciągu dnia. Kupiłbym to ponownie tylko w okresie, gdy znowu potrzebowałbym tej małej pomocy w mojej rutynie. Nie stało się to dla mnie konieczne, ani nie rozwiązało mojej relacji z jedzeniem.
Jednym zdaniem: Nano Slim pomógł mi nieco w kontroli apetytu, ale moje wyniki głównie wynikały z moich codziennych wyborów.