Wypróbowałem Rhinofix, ponieważ miałem uporczywą szparę w zewnętrznej skrzyni na narzędzia, przez którą woda deszczowa wciąż się dostawała. To jest płynny uszczelniacz poliuretanowy stworzony do uszczelniania połączeń, pęknięć i małych miejsc narażonych na przecieki, a ja chciałem elastycznego wodoodpornego uszczelnienia, które poradzi sobie ze zmianami pogody, nie stając się kruchym.
Produkt, którego użyłem, był w różowym plastikowym pojemniku i bardziej przypominał powłokę niż szybki klej. Nie miałem konkretnej „dawki” do stosowania, więc postanowiłem to uprościć: jedna cienka pierwsza warstwa, a następnie druga warstwa tylko tam, gdzie szpara wciąż wyglądała na płytką.
Jak to nałożyłem
Najpierw oczyściłem szparę, wytarłem kurz i pozwoliłem powierzchni całkowicie wyschnąć. Przygotowanie zajęło więcej czasu niż sama aplikacja. Użyłem wąskiego pędzla o szerokości 20 milimetrów, który dobrze sprawdzał się na płaskiej części szpary, ale trochę ciągnął w ciasnych rogach. Powolne przejście było lepsze niż próba nałożenia grubej warstwy za jednym razem.
Moja pierwsza próba była zbyt ciężka na jednym końcu, a ta część pozostała gumowa dłużej niż cieńsze sekcje. Zeskrobałem grudkę, zanim całkowicie stwardniała, co było bałaganiarskie, ale dało się z tym poradzić. Szybko się nauczyłem, że gdy zaczynała się lepić, dodatkowe malowanie tylko pogarszało wykończenie.
Co zauważyłem z czasem
Do następnego ranka powierzchnia utworzyła skórkę, ale nie zaufałbym jej pod stojącą wodą tak wcześnie. Po dwóch dniach wydawała się twardsza i przestała zbierać kłaczki z mojej rękawicy. Pod koniec pierwszego tygodnia uszczelnienie wciąż wyglądało prawie niezmiennie, co dokładnie chciałem zobaczyć.
Testowałem to wodą nad szparą i nie zauważyłem wilgoci wewnątrz skrzyni. Po trzech tygodniach, po kilku deszczowych dniach, krawędź wciąż trzymała się dobrze i lekko się wyginała, gdy naciskałem na pokrywę, zamiast pękać. Ta elastyczność była głównym powodem, dla którego mi się to podobało. Skrzynia lekko się przesuwała, gdy była przenoszona, a Rhinofix wydawał się lepiej radzić sobie z tym ruchem niż twarda łatka.
Użyłem również małej pozostałości na luźnym połączeniu zewnętrznej listwy. Tam też dobrze się trzymał, ale wykończenie było wyraźnie widoczne. To nie była niewidoczna naprawa. Linia pędzla pozostała linią pędzla, więc jeśli wygląd ma znaczenie, zamaskowanie krawędzi bardzo by pomogło.
Co mi przeszkadzało
- Był lepiący i trudno było go usunąć z pędzla, gdy zaczął stwardnieć.
- Wymagał suchej, czystej powierzchni, więc był bezużyteczny podczas deszczu.
- Gruba łatka zajmowała więcej czasu, aby stwardnieć, niż się spodziewałem.
- Łagodny chemiczny zapach był nieprzyjemny w pomieszczeniach bez świeżego powietrza.
Odkryłem również jeden szorstki róg, gdzie po kilku tygodniach pojawił się mały uniesiony brzeg. Gdy go nacisnąłem, główna powłoka pozostała przyczepiona, ale i tak chciałbym to poprawić przed zimą. To wyraźnie pokazało mi ograniczenia: Rhinofix najlepiej działa jako uszczelnienie na zdrowym materiale, a nie jako naprawa wypaczonych, złamanych lub mocno uszkodzonych części poniżej.
Kto powinien go używać
Poleciłbym Rhinofix do drobnych szpar narażonych na przecieki, zewnętrznych połączeń lub małych pęknięć, które potrzebują elastycznej wodoodpornej powłoki. Pasował do naprawy mojej skrzyni, ponieważ obszar był czysty, łatwy do osiągnięcia i nie był pod stałym stresem. Ominąłbym go w przypadku powierzchni, które pozostają mokre, napraw, które muszą wyglądać idealnie, lub jakiejkolwiek poważnej awarii strukturalnej.
Rękawice, stare ubrania i odpowiednia wentylacja znacznie ułatwiły pracę. Nauczyłem się również, aby nie spieszyć się z wykończeniem. Moja druga warstwa wyglądała gładsza, ponieważ użyłem mniej materiału i starannie wygładziłem krawędź. Ta mała zmiana zrobiła prawdziwą różnicę.
Kupiłbym Rhinofix ponownie do kolejnej małej pracy uszczelniającej na zewnątrz, gdzie elastyczność ma większe znaczenie niż idealne wykończenie. Nie nazwałbym tego bezwysiłkowym i nie użyłbym go jako panaceum. Z mojego doświadczenia wynika, że dał mi solidne wodoodporne uszczelnienie, ale nagradzał cierpliwość i karał niedbałe przygotowanie.
Gdybym miał podsumować moje doświadczenie w jednym zdaniu, powiedziałbym, że dobrze spełnił swoje zadanie na odpowiedniej powierzchni, ale musiałem pracować z jego ograniczeniami. Do suchej, dostępnej naprawy, która musi się trochę poruszać, był to dobry wybór. W przypadku czegokolwiek większego lub mokrego, szukałbym gdzie indziej.