Próbowałem Urixen, suplement diety przeznaczony dla mężczyzn, ponieważ przez jakiś czas częściej odczuwałem potrzebę nocnego oddawania moczu, a moje libido nie było stabilne. Najbardziej chciałem osiągnąć to, aby rzadziej wstawać w nocy.
Opakowanie i butelka sprawiały proste wrażenie. W białym, niebieskim opakowaniu w kropki znajdowało się dwadzieścia kapsułek, kapsułka była średniej wielkości i okazała się łatwa do połknięcia. Nie podobało mi się, że znalazłem niewiele jednoznacznych, polskojęzycznych informacji na temat składników i ich ilości, dlatego z góry nie oczekiwałem spektakularnych rezultatów.
Jak brałem
Przez sześć tygodni przyjmowałem zalecaną dzienną dawkę. Brałem ją po śniadaniu, popijając dużą szklanką wody, i to u mnie się sprawdziło. Raz, w pośpiechu, wziąłem ją na pusty żołądek, ale nie powtórzyłem tego, ponieważ przez około pół godziny odczuwałem lekkie burczenie w brzuchu i kwaśne odbijanie. Przy śniadaniu nie miałem takich problemów.
To drobiazg, ale zauważyłem, że kilka kapsułek skleiło się na dnie butelki. Kilka razy musiałem stuknąć w butelkę. Rano, w półśnie, było to szczególnie irytujące, ale nie było to poważny błąd.
Co czułem do szóstego tygodnia
W pierwszym tygodniu niczego nie zauważyłem. Nie stałem się bardziej energiczny, nie zmienił się nagle mój nastrój, a nocne korzystanie z toalety pozostało na tym samym poziomie. Pod koniec drugiego tygodnia wydawało mi się, że rzadziej budziłem się w nocy, ale nie mógłbym tego całkowicie przypisać Urixenowi, ponieważ w międzyczasie świadomie piłem mniej późnym wieczorem.
W okolicach trzeciego tygodnia zauważyłem już stonowaną, ale dla mnie dostrzegalną zmianę. Częściej budziłem się bardziej wypoczęty, ponieważ nie wstawałem tak często. To nie oznaczało, że przesypiałem każdą noc. Dwa wieczory obudziłem się w nocy, zwłaszcza jeśli piłem herbatę późno lub jadłem słoną kolację.
Nie zauważyłem dramatycznej różnicy w mojej potencji. Moje pragnienie wydawało się nieco bardziej stabilne od czwartego tygodnia, ale trudno to oddzielić od snu, stresu i tego, że w tamtym czasie więcej się ruszałem. Na pewno nie rozwiązałby problemu z erekcją, gdybym miał poważniejsze trudności. Uważam to za ważne, aby to opisać, ponieważ obietnice na opakowaniu mogą łatwo wzbudzić większe oczekiwania, niż to, co rzeczywiście doświadczyłem.
Nie mogę szczerze powiedzieć więcej o moim poziomie testosteronu, ponieważ nie miałem badań laboratoryjnych przed i po. Mogę jednak mówić o swoim samopoczuciu. Nie stałem się wyraźnie silniejszy, nie zmieniłem się z dnia na dzień i nie czułem się dwadzieścia lat młodszy. Jednak w ostatnich dwóch tygodniach rzadziej odczuwałem popołudniowe zmęczenie.
Co mi się mniej podobało
- Na pusty żołądek powodował nieprzyjemne uczucie w żołądku.
- Brakowało bardziej szczegółowych, zrozumiałych informacji o składnikach.
- Jakiekolwiek zauważalne efekty pojawiały się powoli.
- Nie zlikwidował całkowicie nocnej potrzeby oddawania moczu.
Moim zdaniem warto spróbować, jeśli ktoś szuka wsparcia w przypadku łagodniejszych, zmiennych dolegliwości i nie oczekuje natychmiastowych rezultatów. Nie wybrałbym tego jako pierwszego kroku dla kogoś, kto ma bolesne oddawanie moczu, krwawy mocz, trwałe problemy z erekcją, silny ból w podbrzuszu lub nagle pogarszające się objawy. W takim przypadku potrzebne jest badanie, a nie butelka suplementu diety.
Prawdopodobnie kupiłbym to jeszcze raz, gdyby znowu pojawił się ten niepokojący okres, kiedy nocne wstawanie przeszkadza w moim śnie. Nie widziałem tego jako cudownego środka, lecz jako powoli, umiarkowanie wspomagający suplement. To wystarczyło mi, aby nie odrzucić go całkowicie, ale polecałbym go tylko z ostrożnymi oczekiwaniami.