Deluron brałem jako suplement diety dla zdrowia mężczyzn, ponieważ od dłuższego czasu męczyło mnie dyskomfort w okolicy prostaty, a przede wszystkim częste oddawanie moczu wieczorem i w nocy. Chciałem przede wszystkim spokojniejszego oddawania moczu bez pieczenia i bez tego nieprzyjemnego uczucia, że muszę ciągle obserwować najbliższą toaletę.
To są kapsułki z ekstraktami roślinnymi i minerałami. W moim przypadku działało to jak połączenie tribulu, korzenia pokrzywy, cynku oraz w niektórych opisach także palmy sabalowej, witaminy E i selenu. Nie spodziewałem się po tym leku. Brałem to jako wsparcie i jednocześnie byłem od początku ostrożny.
Kapsułki przyjmowałem codziennie, jedną rano po śniadaniu i drugą wieczorem po kolacji. Na pusty żołądek podobne rzeczy zazwyczaj mi nie odpowiadają, więc zawsze popijałem to dużą szklanką wody. To się opłaciło, ponieważ kiedy raz wieczorną kapsułkę wziąłem tylko z kilkoma łykami, poczułem się lekko niedobrze. Opakowanie było w pudełku, a ja przeniosłem kapsułki do małego pudełka na leki, ponieważ kilka razy nie byłem pewien, czy już wziąłem poranną dawkę. Przyjmowanie utrzymywałem przez około sześć tygodni bez przerwy.
W pierwszym tygodniu prawie nic się nie działo. Może czułem nieznacznie mniejszy nacisk w podbrzuszu, ale mogło to być związane z tym, że wieczorem bardziej kontrolowałem picie. W drugim tygodniu zauważyłem pierwszą praktyczną zmianę: nocne wstawanie zmniejszyło się z około dwóch wizyt w toalecie do jednej. Nie było to codziennie, ale trend był i to było dla mnie ważne.
W trzecim i czwartym tygodniu zmiana była już stabilniejsza. Oddawanie moczu wydawało się mniej nerwowe, strumień był nieco bardziej płynny, a po oddaniu moczu nie miałem tego nieprzyjemnego uczucia, że to jeszcze nie jest całkowicie zakończone. To był dla mnie największy zysk. Nie był to dramatyczny przełom. Raczej stopniowe uspokojenie, które zacząłem dostrzegać w codziennym życiu.
Jeśli chodzi o ból i pieczenie, tam efekt był słabszy. Pieczenie dawało o sobie znać głównie po dłuższym siedzeniu i po ostrzejszym jedzeniu. Deluron tego nie wyeliminował, ale miałem mniej dni, kiedy sięgałem po dostępny bez recepty środek przeciwbólowy. Spodziewałem się również poprawy w sferze seksualnej, ponieważ podobne produkty często pośrednio na to wpływają. Jednak libido nie wzrosło mi w żaden znaczący sposób, a erekcja też nie. Raczej miałem więcej spokoju w głowie, ponieważ mniej męczyły mnie problemy z oddawaniem moczu. To potem w domu objawia się przynajmniej pośrednio, tylko nie w formie szybkiego efektu.
Nie chciałbym jednak przesadzać ani z korzyściami, ani z komfortem stosowania. Miałem też kilka nieprzyjemności:
- Może trzeciego dnia miałem lekkie wzdęcia i burczenie w brzuchu, głównie wieczorem.
- Raz po wieczornej kapsułce poczułem się lekko niedobrze, gdy wziąłem ją prawie bez wody.
- Po około dwóch tygodniach miałem uczucie suchości w ustach rano.
- Sen to nie rozwiązywało bezpośrednio. Kiedy byłem w stresie, budziłem się tak samo, tylko nie musiałem dwa razy iść do toalety.
Właśnie trawienie było dla mnie najbardziej widocznym minusem na początku. Po tygodniu to ustąpiło, ale pierwsze dni nie były całkiem przyjemne. Jednocześnie przeszkadzała mi też niepewność co do tego, co właściwie się kupuje i skąd to pochodzi. Na pudełku jest to suplement diety, więc podchodziłem do tego ostrożnie. Nie traktowałem tego jako leczenie, tylko jako wsparcie. Jeśli ktoś ma wyraźne bóle, krew w moczu, gorączkę lub nagłe pogorszenie, nie odkładałbym tego na kapsułki.
Dla mnie Deluron miał sens głównie jako wsparcie dla mężczyzn z łagodnymi do umiarkowanymi problemami z częstym oddawaniem moczu, naciskiem w podbrzuszu i uczuciem niepełnego oddania moczu. Potrzebuje czasu. U mnie coś zaczęło się zmieniać dopiero od drugiego tygodnia, a wyraźniej to było od trzeciego i czwartego tygodnia. Jeśli ktoś ma wrażliwy żołądek, musi liczyć się z tym, że pierwsze dni mogą być trudne dla trawienia.
Czy kupiłbym to ponownie? Może tak, ale raczej tylko w okresie, gdy moje problemy by się pogorszyły i chciałbym spróbować wsparcia. Jako długoterminową podpórkę bym tego nie brał. Dla mnie Deluron po kilku tygodniach przyniósł zauważalne uspokojenie oddawania moczu, ale nie był to cud, a już na pewno nie szybkie rozwiązanie wszystkich męskich problemów.