Femin Plus to suplement libido i pobudzenia dla kobiet w formie kapsułek. Wypróbowałam go, ponieważ mój popęd seksualny był przez miesiące na niskim poziomie i chciałam czegoś łagodnego, zanim zacznę szukać wizyt u lekarza. Najważniejsze dla mnie było łatwiejsze pobudzenie przy mniejszym wysiłku.
Wzięłam go, ponieważ zmęczenie, stres i zły sen sprawiły, że czułam się, jakby moje ciało się wyłączyło. Nie szukałam niczego dramatycznego. Chciałam stabilniejszego poziomu i trochę mniej czasu na rozgrzewkę.
Jak go stosowałam
Moje opakowanie zawierało kapsułki, a ja brałam dwie dziennie z posiłkiem. Na początku brałam je rano, potem przeniosłam je na lunch, ponieważ pierwsze kilka dni czułam się trochę zbyt pobudzona przed pierwszą kawą. To nie było nic poważnego, tylko lekko drażniące uczucie, które nie pasowało do mojego zwykłego powolnego startu.
Utrzymywałam to przez osiem tygodni. Nie używałam go tylko w nocach randkowych, ponieważ chciałam zobaczyć, czy zmieni to mój ogólny poziom pożądania. Starałam się również pić dużo wody, ponieważ mieszanka składników zawierała takie rzeczy jak L-arginina, a miałam wrażenie, że woda pomaga mi lepiej to tolerować.
Wersja, którą stosowałam, zawierała L-argininę, cynk, miłorząb japoński oraz zioła takie jak żeń-szeń, damiana, korzeń maca i nasiona kozieradki. Brzmiało to jak klasyczna naturalna mieszanka libido, więc spodziewałam się powolnych zmian, a nie szybkiego efektu.
Co zauważyłam
W pierwszym tygodniu niewiele się działo w sferze seksualnej. Zauważyłam mały wzrost energii w ciągu dnia około czwartego lub piątego dnia. To nie był zastrzyk kofeiny. Po prostu łatwiej było się poruszać i mniej kusiło mnie, by zniknąć na kanapie.
W drugim tygodniu zaczęłam zauważać więcej zmian fizycznych. Moje dłonie i stopy były cieplejsze, a całowanie i przytulanie wydawały się trochę bardziej zauważalne. Pamiętam, że myślałam, że to może być moja wyobraźnia, a potem zdałam sobie sprawę, że już nie mentalnie wycofuję się w połowie gry wstępnej.
Trzeci tydzień to moment, w którym pobudzenie zaczęło przychodzić łatwiej. Wciąż nie było to automatyczne, ale moje ciało szybciej reagowało, gdy mój partner inicjował. Nawilżenie również trochę się poprawiło, co miało większe znaczenie, niż się spodziewałam, ponieważ suchość była jedną z tych irytujących rzeczy, z którymi nauczyłam się żyć.
Najlepszy okres to tygodnie od czwartego do szóstego. Orgasmy wydawały się bardziej dostępne, a nie potrzebowałam tak dużo czasu na rozgrzewkę. Zaczęłam również myśleć o seksie w przypadkowych momentach, co nie zdarzało mi się od dłuższego czasu. To samo sprawiło, że poczułam się bardziej sobą.
W tygodniach siódmym i ósmym efekt się ustabilizował. Nadal był użyteczny, ale nie rozwijał się dalej. To sprawiło, że pomyślałam, że Femin Plus ma swoje ograniczenia. Nie nazwałabym tego produktem cudownym i nie spodziewałabym się po nim dużego skoku.
Co mi się nie podobało
- Łagodne burczenie w brzuchu, jeśli brałam go bez odpowiedniego posiłku. Banan nie wystarczył mi.
- Nieco pobudzające uczucie w pierwszym tygodniu. Przesunięcie dawki na później pomogło.
- Ból głowy raz lub dwa razy w drugim tygodniu, który minął po wypiciu wody i wczesnym pójściu spać.
- Ziołowy posmak, jeśli kapsułka zbyt długo siedziała w moim gardle.
Nie rozwiązało to również stresu, który leżał u podstaw niskiego pożądania. Jeśli miałam zły dzień i próbowałam wymusić romantyczny wieczór, Femin Plus tego nie zniwelował. Pomógł mojemu ciału zareagować, gdy warunki były odpowiednie. Nie stworzył tych warunków dla mnie.
W pierwszych dwóch tygodniach również stałam się niecierpliwa. Jeśli nie lubisz powolnych startów, ta część może cię frustrować.
Kto według mnie powinien go wypróbować
Pasował mi jako osoba z niskim pożądaniem z powodu zmęczenia i stresu, a także z pewną suchością i wolniejszym pobudzeniem. Czułam to bardziej jako delikatny impuls niż pchnięcie. Jeśli chcesz subtelnego wsparcia i jesteś gotowa dać mu kilka tygodni, rozumiem, dlaczego ktoś mógłby się z nim związać.
Odpuściłabym, jeśli chcesz natychmiastowego efektu lub jeśli jesteś wrażliwa na suplementy, które wpływają na krążenie lub energię. Powinnam również być ostrożna, jeśli już przyjmujesz coś, co może wchodzić w interakcje z takimi składnikami jak miłorząb czy ekstrakt z korzenia lukrecji. Traktowałam to jako suplement, a nie lek, i to było dla mnie odpowiednie podejście.
Czy kupiłabym to ponownie? Tak, ale tylko z realistycznymi oczekiwaniami. Użyłabym Femin Plus ponownie na krótki okres, gdy czuję, że wpadam w fazę niskiej energii i niskiego zainteresowania lub w czasie stresującym, gdy potrzebuję dodatkowego wsparcia. Nie polegałabym na tym jako na jedynym rozwiązaniu i nie spodziewałabym się, że zadziała z dnia na dzień.
Moje szczere wnioski są proste: Femin Plus pomógł mi łatwiej się pobudzić i poczuć się nieco bardziej komfortowo w moim ciele po około trzech tygodniach, ale również sprawił, że miałam drobne problemy żołądkowe i kilka pobudzających momentów. Był użyteczny, po prostu nie był magiczny.