Używałem Folicerinu, ponieważ moje włosy wypadały więcej niż zwykle, a skóra głowy swędziała po treningach. To szampon przeciw wypadaniu włosów dla mężczyzn, a ja chciałem jednego: mniej włosów w odpływie prysznicowym.
Traktowałem go jak zwykły szampon, a nie suplement czy krople. Butelka, którą miałem, miała 200 ml, więc mogłem śledzić, jak często go używam. Myłem włosy raz dziennie w dni robocze, a zazwyczaj raz w weekendy, chyba że byłem na siłowni. Moja rutyna była prosta. Moczyłem włosy, wmasowywałem około kępy wielkości monety dwufuntowej i masowałem palcami. Po kilku pośpiesznych myciach zacząłem zostawiać go na około dwie minuty, podczas gdy myłem zęby, a ta mała zmiana wydawała się mieć znaczenie, bo trzymałem się jej.
Pierwszą rzeczą, którą zauważyłem, był zapach. Miał aromat cedru i grejpfruta, trochę jak w zakładzie fryzjerskim, ale nigdy nie był zbyt intensywny. Od razu zauważyłem też teksturę. Czułem, że działa bardziej aktywnie niż mój zwykły delikatny szampon, jakby naprawdę oczyszczał skórę głowy. Po trzech dniach moje korzenie były czyste jak nigdy, ale końcówki były nieco bardziej suche, więc dodałem niewielką ilość odżywki do końcówek dwa razy w tygodniu.
W pierwszym tygodniu szczerze mówiąc nie zauważyłem dużych zmian w wypadaniu. Wciąż znajdowałem tę samą małą garść włosów na rękach, gdy stylizowałem, a odpływ nadal wymagał czyszczenia. Zmiana w skórze głowy przyszła wcześniej. To napięte, lekko swędzące uczucie, które czasami miałem po bieganiu, ustąpiło, a moje włosy nie wyglądały na tak tłuste w południe. Siedzę przy biurku i często noszę słuchawki, więc moja skóra głowy zazwyczaj czuła się gorąca pod koniec dnia. Z Folicerinem czułem się spokojniej.
W drugim tygodniu miałem małe zwycięstwo, które faktycznie zauważyłem w codziennym życiu: mniej włosów na poduszce rano. Nie zero, po prostu mniej. W prysznicu wciąż wypadały, ale kępy były mniejsze. Zacząłem sprawdzać sitko odpływu po każdym myciu i mentalnie notować dni jako lekkie, średnie lub brzydkie. Brzydkie dni stały się mniej powszechne pod koniec trzeciego tygodnia.
Od czwartego do szóstego tygodnia czułem, że robi coś pożytecznego dla mnie. Wypadanie zmniejszyło się nieco bardziej, a moje włosy wyglądały bardziej równo, gdy wyschły. Nie pojawiły się nowe włosy na skroniach, ani nie wypełniły mojej linii włosów. Co zauważyłem, to subtelne uczucie grubszych włosów w środkowej części skóry głowy. Moje włosy wydawały się nieco bardziej odporne, gdy przejeżdżałem ręką przez nie, a mój fryzjer nawet powiedział, że moja korona wygląda mniej rozwichrzona podczas strzyżenia. Tego rodzaju komentarz zapadł mi w pamięć, ponieważ był swobodny i naturalny.
Nie mogę powiedzieć, który składnik co robił, ale formuła opiera się na składniku kofeinowym i kompleksie, który zawiera ekstrakt z czarnego pieprzu, ekstrakt z lukrecji, ekstrakt z łopianu i ekstrakt z żeń-szenia. Podobało mi się, że brzmiało przyjaźnie dla skóry głowy, a nie agresywnie. Butelka również informowała, że była testowana dermatologicznie i wyprodukowana w Unii Europejskiej, co dało mi pewne poczucie bezpieczeństwa, mimo że wiem, że kosmetyczny szampon to nie to samo co lekarstwo.
Były też wady, i to powód, dla którego nie chciałbym go przesadnie reklamować.
- Wysuszał moje długości, jeśli używałem go codziennie bez odżywki, szczególnie w drugim tygodniu.
- Czułem lekkie mrowienie na skórze głowy przez pierwszą minutę lub dwie.
- Nie zatrzymał całkowicie wypadania, a ja nie zauważyłem wyraźnego nowego wzrostu w linii włosów.
- Wymagał konsekwencji. Jeśli pominąłem dwa dni, moja skóra głowy znów stawała się tłusta, a wypadanie wyglądało gorzej.
Jednym małym utrudnieniem był czerwony płyn. Nie plamił moich włosów ani skóry, ale musiałem wycierać ścianę prysznica, gdy się rozpryskiwał, ponieważ zostawiał delikatne ślady. To nie był powód do rezygnacji, po prostu część korzystania z niego w prawdziwym życiu.
Myślę, że Folicerin pasuje mężczyznom z łagodnym do umiarkowanego wypadaniem, lekko tłustą skórą głowy lub każdemu, kto chce, aby korzenie były czystsze i nieco pełniejsze. Pasuje również osobom, które nie mają nic przeciwko mocniejszemu uczuciu szamponu i mogą dodać odżywkę. Pominąłbym go, jeśli wypadanie jest zaawansowane, jeśli skóra głowy jest bardzo wrażliwa, lub jeśli oczekujesz, że sam szampon przywróci widoczny wzrost w łysych obszarach. Pominąłbym go również, jeśli nie lubisz perfumowanych produktów, ponieważ zapach cedru i grejpfruta utrzymuje się przez kilka godzin.
Czy kupiłbym to ponownie? Tak, z realistycznymi oczekiwaniami. Pomógł mi najbardziej w redukcji wypadania i komforcie skóry głowy, a moje włosy wyglądały na nieco grubsze w codziennym użytkowaniu. Nie naprawił wszystkiego i nie przerysował mojej linii włosów. Nazwałbym to solidnym szamponem przeciw wypadaniu włosów, który sprawił, że moja skóra głowy była szczęśliwsza, a wypadanie łatwiejsze do zniesienia, pod warunkiem, że używałem go konsekwentnie.