BigHunter to suplement w kapsułkach stworzony z myślą o mężczyznach, a ja go wypróbowałem, ponieważ przez jakiś czas miałem mniejsze libido i mniej stabilne erekcje. To, czego szukałem, to odzyskanie jędrności i regularności bez polegania na czymś o natychmiastowym działaniu.
Dotarł do mnie w słoiku zawierającym 30 kapsułek, z czarnym i czerwonym designem oraz białymi literami. Tekst na opakowaniu był w języku angielskim, ale podstawowe informacje były zrozumiałe: zawierał selen, witaminę C i cynk, a także formułę z ekstraktem z owoców palmy karłowatej, nasion lnu, niacyny i cynku.
Jak go przyjmowałem
Używałem go przez sześć tygodni, jedną kapsułkę dziennie. Zwykle brałem ją po kolacji, ponieważ rano zawsze się spieszyłem i wiedziałem, że mogę o niej zapomnieć. Jeśli brałem ją z małą ilością wody, czułem, że kapsułka przez chwilę utknęła mi w gardle, więc skończyłem na tym, że zostawiałem szklankę przygotowaną na blacie.
Nie łączyłem jej z innymi suplementami o podobnym działaniu. Kontynuowałem picie kawy, lekkie ćwiczenia na siłowni i normalny stres związany z pracą. Próbowałem przez dwa lub trzy dni brać ją po obiedzie, ale nie zauważyłem różnicy i wróciłem do wieczoru.
Co zauważyłem
W pierwszym tygodniu nie zauważyłem nic w sferze seksualnej. Zero. Jedyną rzeczą, która zwróciła moją uwagę, były kilka nocy z większym ciepłem przed snem, jakby lekkim uderzeniem gorąca, oraz jeden dzień z niestrawnością, ale bez biegunki.
W drugim tygodniu zacząłem zauważać coś bardziej subtelnego: łatwiej było mi wejść w odpowiedni nastrój. Nie było to nagłe pobudzenie, ale poczułem większą chęć w konkretnych momentach. To już dla mnie miało znaczenie, ponieważ gdy libido jest niskie, wszystko staje się bardziej mechaniczne.
Najwyraźniejsza poprawa przyszła między trzecim a czwartym tygodniem. Wtedy rzeczywiście zauważyłem większą stabilność erekcji i mniejsze wahania między dniami. Nie przeżyłem tego jako transformacji, ale przeszedłem od ciągłej wątpliwości, czy wytrzymam, do czegoś bardziej niezawodnego. W dwóch sytuacjach, które zazwyczaj sprawiały mi trudności, wszystko poszło bardziej naturalnie.
Miałem też kilka dni, kiedy budziłem się nieco bardziej wypoczęty. Nie mogę zapewnić, że to zasługa BigHunter, ponieważ zbiegło się to z tygodniem lepszego snu, ale to zauważyłem. To, co się nie zmieniło, to moje samopoczucie: jeśli przychodziłem bardzo zestresowany lub wyczerpany, to nie poprawiało mi to sytuacji.
Co mi się nie podobało
Było kilka rzeczy, które nie wydawały mi się tak idealne i wolę je wymienić bez owijania w bawełnę.
- Łagodne uczucie ciepła w niektóre dni, bardziej uciążliwe w nocy.
- Okazjonalne dolegliwości trawienne, zwłaszcza jeśli jadłem ciężką kolację.
- Nie jest natychmiastowy: nie zauważyłem efektu od pierwszego przyjęcia.
- Nie rozwiązuje stresu: jeśli masz głowę pełną myśli, nie zdziała cudów.
Nie zauważyłem również wyraźnych zmian w kwestiach prostaty czy moczu. Rozumiem, że te produkty czasami są również ukierunkowane na to, ale w moim przypadku nie miałem poważnego problemu i nie mogę powiedzieć, że coś się w tej kwestii zmieniło. A zdanie o „utrzymywaniu normalnych poziomów testosteronu” wydawało mi się bardziej obietnicą z opakowania niż czymś, co mógłbym potwierdzić samodzielnie.
Innym szczegółem, który mnie zaskoczył, było oznakowanie. Lubię wiedzieć dokładnie, co biorę i w jakich ilościach, a to, że opakowanie było w języku angielskim, dało mi poczucie większego marketingu niż przejrzystości. Na poziomie użytkowania nie miałem nic alarmującego, ale wolę większą przejrzystość.
Kto może to stosować, a kto nie
Ja bym to polecił mężczyźnie, który zauważa umiarkowany spadek libido lub utratę jędrności, która przychodzi i odchodzi, i który chciałby spróbować czegoś łagodnego z regularnością. Również temu, kto ceni typowe składniki, takie jak cynk, selen i ekstrakty roślinne, pod warunkiem, że ma cierpliwość na co najmniej kilka tygodni.
Nie widzę tego dla wyraźnej lub długotrwałej dysfunkcji erekcyjnej, ponieważ w moim doświadczeniu nie osiągnęło to tego poziomu. Nie wydaje mi się też dobrym pomysłem, jeśli masz delikatny żołądek, ponieważ mnie to lekko niepokoiło. A jeśli już bierzesz leki lub masz diagnozę hormonalną, nie łączyłbym różnych rzeczy na własną rękę.
Nie traktowałem tego jak leku, co pomogło mi utrzymać realistyczne oczekiwania. Jeśli ktoś oczekuje nagłego lub natychmiastowego efektu, myślę, że się rozczaruje.
Po sześciu tygodniach BigHunter przyniósł mi umiarkowaną i stabilną poprawę w libido i, przede wszystkim, w stabilności erekcji, z lekkimi efektami ubocznymi, które mogłem znieść. Nie zmienił mi życia ani nie usunął stresu, ale przywrócił mi pewien poziom normalności, którego mi brakowało. Kupiłbym go ponownie, jeśli znów zauważyłbym ten spadek i chciałbym powtórzyć cykl, chociaż z tym samym podejściem co tym razem: cierpliwość i realistyczne oczekiwania.