Używałem Nonacne jako tabletki wspierające skórę w przypadku łagodnych, nawracających wyprysków wokół brody i żuchwy. Chciałem mieć mniej nowych krost każdego tygodnia, a resztę mojej rutyny trzymałem w prostocie, aby móc to uczciwie ocenić.
Wersja, którą przyjmowałem, była w postaci tabletek. Stosowałem się do dziennej porcji podanej na opakowaniu i nie próbowałem brać więcej. Najłatwiej było mi w czasie śniadania, ponieważ przyjmowanie ich na pusty żołądek pozostawiało lekko kredowy posmak i było mniej komfortowe.
Jak to przyjmowałem
Przyjmowałem Nonacne z jedzeniem i pełną szklanką wody. To naprawdę miało dla mnie znaczenie. Pewnego popołudnia wziąłem tabletkę bez dużej ilości wody i zauważyłem suchość w ustach, więc od tego momentu starałem się mieć szklankę w pobliżu. Używałem tego przez sześć tygodni, a moje mycie twarzy, nawilżacz i makijaż pozostały takie same w tym czasie.
Chciałem przeprowadzić uczciwy test. Starałem się również nie dotykać wyprysków, chociaż zdarzyło mi się to, gdy jeden pojawił się przed spotkaniem. Nie spodziewałem się, że tabletka zrobi wszystko sama, ale chciałem zobaczyć, czy może złagodzić ciągłe małe wypryski.
Co zauważyłem
Pierwszy tydzień był zwyczajny. Nie zauważyłem żadnej widocznej zmiany, a do luncha wciąż miałem tłustą skórę. Dostałem również dwa nowe wypryski na brodzie, co trochę mnie zaniepokoiło.
W drugim tygodniu moja skóra wydawała się nieco mniej tłusta wokół nosa i czoła. Zmiana była skromna. Moje świecenie pojawiało się później w ciągu dnia, ale nie zniknęło. Miałem również mniej zablokowanych porów wzdłuż żuchwy, ale głębsze guzki pod skórą wciąż były obecne.
W trzecim tygodniu zauważyłem najwyraźniejszą zmianę. Wciąż miałem wypryski, ale wydawało się, że pojawiają się pojedynczo, a nie kilka naraz. Mały wyprysk na policzku ustabilizował się w ciągu kilku dni, nie zamieniając się w bolesną czerwoną plamę. Nie wpłynął na moje stare blizny ani nierówną teksturę na brodzie, co wciąż było frustrujące, gdy patrzyłem w lustro każdego ranka.
W czwartym i piątym tygodniu miałem mniej gniewnych wyprysków wokół linii żuchwy. Moja twarz również wydawała się gładsza po umyciu. Nie nazwałbym poprawy dramatyczną, ale była stabilna i wiarygodna. Miałem nawrot po stresującym tygodniu z kiepskim snem, co przypomniało mi, że tego rodzaju wsparcie to tylko część obrazu.
Co mi się nie podobało
- Tabletki miały proszkowy, kredowy smak, jeśli połykałem je zbyt wolno.
- Potrzebowałem jedzenia i wody, inaczej mój żołądek czuł się lekko nieswojo przez około pół godziny.
- Nie pomogły w przypadku moich starych blizn po trądziku ani głębokich, bolesnych wyprysków.
- Wyniki były na tyle wolne, że prawie przestałem po dwóch tygodniach.
Zauważyłem również, że Nonacne nie pomogło w przypadku nierównej tekstury na mojej brodzie. Wydawało się lepsze w redukcji nowych małych zapalnych wyprysków niż w naprawianiu trądziku, który już miałem głębiej w skórze.
Czy użyłbym tego ponownie?
Dla mnie Nonacne działało jako dodatkowe wsparcie, a nie pełna odpowiedź. Wydawało się, że zmniejsza częstotliwość pojawiania się mniejszych wyprysków i sprawia, że moja skóra była mniej tłusta w ciągu dnia. Nie oczyściło zablokowanych porów z dnia na dzień, nie spłaszczyło każdego niedoskonałości ani nie zatarło blizn, które już miałem.
Rozważyłbym to ponownie, jeśli moja skóra zaczęłaby się bardziej niepokoić i chciałbym czegoś łagodnego do wypróbowania przez kilka tygodni. Nie polegałbym na tym, jeśli mój trądzik byłby bolesny, rozległy, zostawiał blizny lub poważnie wpływał na to, jak się czuję w związku ze swoją skórą. W takim przypadku porozmawiałbym z lekarzem lub farmaceutą, zamiast czekać, aż tabletka naprawi wszystko.
Moja ocena: Uważam, że Nonacne to rozsądna opcja dla łagodnych, nawracających wyprysków, jeśli można mu dać czas. Pomogło mi najbardziej po około trzech tygodniach, a poprawa była rzeczywista, choć skromna. Kupiłbym to ponownie dla wsparcia krótkoterminowego, ale wciąż trzymałbym swoją rutynę pielęgnacyjną w prostocie i oczekiwania realistycznie.